Nasze Wewnętrzne Potwory
Paulina Kowalczuk
Człowiek to istota wielowymiarowa — pełna sprzeczności, ukrytych głębin i emocji, które często pozostają niewidoczne dla otoczenia. Zmagamy się z nimi samotnie, w ciszy własnego umysłu — pełni niepewności, wątpliwości, zmartwień, autokrytyki. Towarzyszą nam także zaburzenia psychiczne, które dodatkowo komplikują codzienne funkcjonowanie.
W ramach zbliżającej się wystawy zbiorowej, której tytuł brzmi „Kim jestem gdy nie patrzysz?”, chciałabym zaprezentować cykl grafik zatytułowany „Nasze wewnętrzne potwory”. Przedstawiam w nim postacie o niedookreślonej anatomii, bladej, pękającej skórze i nienaturalnych mutacjach. Te deformacje są wizualnym symbolem emocjonalnych ran, które nosimy w sobie — fobii społecznych, autokrytyki, neuroróżnorodności, braku wiary w siebie i wszystkich tych stanów, które ujawniają się tylko wtedy, gdy nikt nie patrzy.
